Muzeum biograficzne Fryderyka Chopina
W Zamku Ostrogskich w Warszawie ukończono prace związane z muzeum biograficzne Fryderyka Chopina. Multimedialna ekspozycja ma ponad 4600 metrów kwadratowych, zaś zwiedzający za pomocą specjalnego chipa mogą odbyć podróż przez kolejne etapy życia i twórczości artysty. Wirtualny świat pozwala na odsłuchiwanie komentarzy, utworów Chopina, czy dźwięków, które mu towarzyszyły w codziennym życiu. Będzie można także zapach ulubionych fiołków kompozytora i przenieść się do Żelazowej Woli, a nawet Paryża. Continue reading
Biblioteka z martwych jesionów
Tysiące drzew jesionowych, które nie przeżyły inwazji larw pewnego
chrząszcza, dostało nowe życie… w nowym budynku biblioteki w Ann Arbor. Drewno, które nie należy do najtańszych, zostało wykorzystane do wykonania podłóg, ścian, sufitów oraz kolumnady wzdłuż południowej ściany okien. Biblioteka ma też wiele udogodnień, ale zdaniem dyrektorki biblioteki najważniejszy jest aspekt sentymentalno-etyczny. Po pierwsze drzewa wykorzystane do budowy zalesiały rejon w którym powstała
biblioteka i rosłyby dalej, gdyby nie zaraza. Po drugie budynek jest zaprzeczeniem globalizacji, gdyż nie wykorzystuje importowanych surowców. Dodatkowo, drewno jesionowe jest bardzo szlachetnym budulcem, który bywa twardszy i bardziej elastyczny niż dąb. Dyrektorka biblioteki opisała rezultat jako rozczulający.
Wrocławskie krasnele
Europejskie Centrum Bajki im. Koziołka Matołka w Pacanowie
Maszt w Konstantynowie
Na świecie trwa zażarta walka o palmę pierwszeństwa jeżeli chodzi o najwyższy budynek. Jednak mało kto wie, że jeszcze całkiem nie dawno najwyższa wolno stojąca budowla była w Polsce. A dokładnie w Konstantynowie. Była to najwyższa konstrukcja jaką kiedykolwiek zbudowała ludzka ręka. Liczyła 647 metrów.
600-letnia technika w nowej szacie
Architekt z Oxfordu, Ochsendorf, wraz ze swymi studentami wnieśli swój znakomity wkład w nurt eko-architektury. Na zamówienie Parku Narodowego Mapungubwe zaprojektowali budynek dla parku. Żeby było trudniej musieli sprostać eko-wymaganiom postawionym przez władze parku – lokalne materiały, lokalna siła robocza, niskie zużycie energii.
By osiągnąć cel twórcy odwołali się do 600 setletniej technologii. Użyte surowce to głównie ziemia z 5% domieszką cementu oraz technikę budowania sklepień znaną od pokoleń wśród plemion afrykańskich. Ponieważ żadne plemię nie budowało sklepień takich gabarytów nie było wiadomo czy sklepienie wytrzyma. Z pomocą przyszedł Massachusetts Institute of Technology i jego oprogramowanie. Obliczono pożądane parametry dachówek zdolne utrzymać sklepienie.
Efekt był imponujący, nie tylko wizualnie. Nakłady energii zużytej na zbudowanie budynku stanowiły 1/4 nakładów standardowego budynku. 
Hi-tech w służbie ekologii
W połowie 2009 roku miał zostać ukończony biurowiec, który zużywa 70% mniej energii niż standardowe budynki w tym rejonie. A rejon jest tu ważny – to północne Indie, gdzie średnia temperatura roku wynosi 25 st.
Budynek jest pomysłem inżynierów firmy Bayer. Opracowali oni technologię, a potem dobrali najlepszą dla niej scenerię, padło na Indie. Biurowiec dla 50 osób zużywa mniej energii niż inne budynki, gdyż po pierwsze nie ma energochłonnej klimatyzacji, po drugie – sam zaopatruje się w energię. Z braku klimatyzacji nie wynika, że wewnątrz jest jak w tureckiej łaźni. Temperatura jest tam konfortowa, gdyż budynek izolowany jest poliuretanem (z tego polimeru wytwarza się m. in. kombinezony termoizolacyjne dla nurków). Dach o powierzchni 600 m2 pokrywają baterie słoneczne. Przy nasłonecznieniu panującym w Indiach ogniwa te wytwarzają olbrzymie ilości energii.
Choć poliuretan i inne zastosowane materiały nie są tanie, oszczędność energii pozwala szybko zrównoważyć koszty. Poza tym zysk dla środowiska z takiego budynku jest nieoceniony.
Device to root out evil. Szokujące?
Dzieło artysty-architekta przedstawione po raz pierwszy w 1997 roku. Dennis Oppenheim znalazł miejsce dla swojego „odwróconego budynku” na otwartej przestrzeni w mieście Vancouver w Kanadzie. Continue reading
Zooizm, a może animalizm?
Kiczowate, czy nie, wzbudzają zainteresowanie i mogą być świetną reklamą. Mowa o budynkach w kształcie zwierząt, które powoli stają się autonomicznym stylem.
Jednym z takich budynków jest Big Duck – konstrukcja w kształcie kaczki, która ma 5,5 metra szerokości, 9,1 metra długości i 6,1 metra wysokości.
Budynek powstał jako element przyciągania klientów do sklepu z kaczkami i jajami. Powstał w
1930 roku we Flanders w stanie Nowy Jork i bardzo szybko zaczął cieszyć się ogromną popularnością. W 1997 roku kaczka została wpisana do narodowego rejestru miejsc historycznych.



