Kampania, czyli idą buraki do Brukseli

To, że w trakcie jakiejkolwiek kampanii wyborczej ulice polskich miast zaczynają być jednym wielkim śmietnikiem dla wszelkiego rodzaju plakatów wyborczych, ulotek zdążyło nas już przyzwyczaić. Nie odpuszczą żadnemu słupowi, żadnej tablicy, kawałku pustej ściany. Oczywiście to nie wina „wieszanych”, że wiszą tam gdzie wiszą, ale jednak mogliby „wieszającym” zwracać uwagę, by nie łamali przy tym obowiązujących przepisów, zachodnioeuropejskiego poczucia estetyk – w końcu idą do Parlamentu Europejskiego w Brukseli, a nie Tiranie czy Bukareszcie i można od nich trochę więcej wymagać.

A teraz zabawny obrazek podpatrzony na FPW przy skyscrapercity.com, gdzie zamieścił go Tomek2008:

fot. Tomek2008 / skyscrapercity.com

fot. Tomek2008 / skyscrapercity.com

Poznań, centrum miasta. Ci ludzie i ich sztaby nie odrobili lekcji z PRu. Cytując Miesa van der Rohe „less is more”. W tym wypadku to hasło jest trafne w 100% i wyborcy z Wielkopolski powinni tych dwóch panów z PiS i panią z PO wysłać do pracy na polach Pyrlandii,a nie w Europę.

Dodaj komentarz