Przyczepki znikają ze stołecznych ulic

Dzisiejszy lokalny stołeczny dodatek do „Gazety Wyborczej” przynosi zabawnego niusa. Warszawski ZDM wespół z Policją odholował pod osłoną nocy i weekendu kilkadziesiąt mobilnych billboardów na kółkach wzbudzając tym samym panikę wśród ich właścicieli.

Ci masowo w poniedziałek rano zaczęli zgłaszać się na policję w celu zgłoszenia kradzieży. Musiało to być dosyć zabawne :)

Billboardy na kółkach to prawdziwa plaga nie tylko warszawskich ulic. W dzień jeżdżą po ulicach, wieczorem i nocą zaparkowane w najruchliwszych i najbardziej prestiżowych miejscach pełnią funkcję zwykłej (i obleśnej) tablicy reklamowej, a do niedawna niejasne przepisy prawa utrudniały ich usunięcie.

A jako, że jesteśmy na finale kampanii wyborczej do Europarlamentu, to ten środek reklamy jest intensywnie wykorzystywany przez upiększonych („wylaszczonych” – słowo ostatnio wylansowane przez „Wprost”) rodzimych polityków, którym marzy się europoselska pensja i dieta.
Normalnie, poza okresem kampanijnym na mobilach lokują się przeważnie salony masaży i lokale z kobietami tańczącymi na rurach.

GW opisuje przypadek posła Pawła Poncyljusza z PiSu, ktory „ozdobił” w zeszłym tygodniu swoją twarzą i przyczepą rondo de Gaull’a (a przy okazji zdobi miejskie latarnie nielegalnymi „bieda-billboardami”) i Rafała Trzaskowskiego z PO, który swoją facjatę zaparkował pod zakazem zatrzymywania na rogu ul. Kasprzaka i al. Prymasa Tysiąclecia.

Fot. Bartosz Bobkowski / AG

Fot. Bartosz Bobkowski / AG

No i w weekend europosłowi in spe Poncyljuszowi skasowano przyczepkę, co popchało go do pójścia na policję i zgłoszenia kradzieży, gdzie został poinformowany o całej akcji, co przekazał innym sztabom wyborczym.

Warszawski ZDM usuwa przyczepki z miejskiego pejzażu traktując je jako zajęcie pasa drogi pod nośnik reklamowy bez zezwolenia. Czyli nielegalna samowolka. Zanim billboardy na kółkach wróca do właścicieli, ci będą zmuszeni zapłacić ZDMowi pewną sumę na którą składają się opłaty za powierzchnię reklamową, czas ekspozycji i koszty przewiezienia.

Brawo.

Dodaj komentarz