Wicewojewoda uratował Spodek
Istnieją budynki ikony, które z jakichś powodów przestają się podobać niektórym osobom. Bo są nienowoczesne, szpecące, wybudowane nie w tym momencie historycznym, co trzeba. Do nich należy Pałac Kultury, który ma zostać osłonięty innymi wieżowcami, by „nie razić w oczy”. Podobny problem dotknął też katowicki Spodek. Właściciel obiektu, katowicki MOSiR rozpisał przetarg na remont. Ku zdziwieniu miłośników architektury w ramach remontu ciężkie żelbetonowe balustrady mają być wymienione na konstytucje ze szkła i stali, a płytki na elewacji na łuski ze stali nierdzewnej. Zainterweniował sam wicewojewoda, stawiając ultimatum, że jeśli utrzymana zostanie swobodna forma remontu, to budynek zostanie wpisany do rejestru zabytków. Poskutkowało – architekci i konserwatorzy zabytków mogą zarówno konsultować projekt, jak i specyfikację warunków zamówienia.